Uzdolniony rysownik, Grzegorz Senko

Grzegorz SenkoZakończyła się prezentacja projektów klas III gimnazjum, dotyczących patronów naszej szkoły, czyli Piastów Ślaskich. W skład reprezentacji klasy III b wchodził uzdolniony rysownik, Grzegorz Senko. Poznaliśmy go już w zeszłym roku, podczas zeszłorocznej edycji Szkolnych Dni Integracji w konkursie „Mam talent". Pokazał wówczas kilka swoich rysunków, które spodobały się zarówno widzom, jak i komisji. Zajął III miejsce. Postanowiłam, że w kolejnym roku szkolnym przeprowadzę z nim wywiad i sprawdzę, jak jego talent się rozwijał i rozwija, a także dowiem się, jakie ma plany na przyszłość – Grzegorz jest teraz przecież w ostatniej klasie gimnazjum. Nasze spotkanie odbyło się kilka dni temu w Miejskim Centrum Kultury, do którego uczęszcza na zajęcia plastyczne, prowadzone przez panią Elżbietę Kowalską. Zapraszam do przeczytania zapisu naszej rozmowy.

Zapraszamy do galerii.

Wirtualna galeria sztuki w chmurze (kliknij).

 Grzesiu, spotykamy się w twoim „naturalnym środowisku". Tu czujesz się u siebie. Porozmawiajmy o tym, jak zaczęła się przygoda z rysowaniem. Od kiedy pracujesz z panią Elą?
G.S. Od 2015 roku
A jak to się stało, że tutaj trafiłeś?
G.S. Pani Renata Nicpoń nauczycielka biologii, zaproponowała nam udział w konkursie plastycznym, dotyczącym ekologii. Dostałem 5-. To miał być plakat, ja zrobiłem pracę na kartce A4 ołówkiem i kredką.
I moja mama postanowiła zapisać mnie do MCK-u, żeby rozwijać moje umiejętności.
Pani Elu, jak to się stało, że Grzegorz trafił właśnie do pani?
E.K. To przypadek. Mama przyprowadziła go na zajęcia, a akurat miałam je tego dnia ja. Dobrze się stało, że trafiliśmy na siebie. Rozumiemy się.
Od czego zaczęliście?
G.S. Moją pierwszą pracą w MCK-u był właśnie rysunek przedstawiający latające pojazd, taką podróż do świata magicznego.
Skąd taki temat?
E.K. Oglądaliśmy wspólnie prace pana Jarosława Jaśnikowskiego. To bardzo zainspirowało Grzesia.
Czy plakat, o którym wspominałeś, był pierwszą pokazaną publicznie pracą?
G.S. Nie pierwszy raz. I tak naprawdę ja rysuję właściwie już od 3. roku życia.
Co jest twoją ulubioną techniką?
G.S. Szkicowanie, rysunek.
Czyli zaczęliście od szkicu ołówkiem?
No tak, na początku narysowałem, a potem pokolorowałem. Początkowo rysowałem długopisem, potem zacząłem rysować ołówkiem. Teraz, jeśli nie mam pod ręką ołówka, to mogę po długopis sięgnąć i znowu nim rysować.
Czy wcześniej uczyłeś się gdzieś rysować?
G.S. Nie. Tyle, co w szkole, gdzie mam plastykę. Nie uczyłem się, ale rozwijałem się sam.
A w jaki sposób się uczyłeś?
G.S. Wyobraźnia mnie inspirowała.
A jakie tematy najczęściej poruszasz w swoich pracach? Nie myślimy teraz o konkursach, bo wtedy temat jest narzucony. Ale ty sam, najchętniej, co rysujesz?
G.S. To co najczęściej rysuję, to jest odtwarzanie scen.
Jakich scen? Bo wśród twoich prac widziałam sporo takich właśnie fantastycznych..
G.S. To są sceny, które rozgrywają się w mojej wyobraźni.
Sporo masz wśród tych rysunków architektury. Czy to jest ważna część tego, co cię interesuje?
G.S. Łatwiej się rysuje architekturę niż ludzi.
O, jaka piękna wieża! To jest latarnia morska?
G.S. Tak.
To jest z wyobraźni czy jakiegoś obrazka?
G.S.Z wyobraźni.
Czyli nie potrzebujesz wzoru?
G.S. Nie, nie potrzebuję. Mogę jednak przerysować niektóre rysunki, jeśli ten rysunek, który pierwszy narysowałem, był porządny.
Potrafisz powtórzyć ten sam temat? Czyli zrobić np. 5 obrazków takich samych?
G.S. Nie mogę, rysuję każdy obrazek w jakimś sensie inny.
Każdy ma swój własny charakter? Nie będzie to identyczne ujęcie tematu?
G.S. Nie będzie.
A co ci daje to rysowanie?
G.S. Co mi daje rysowanie? To jest po prostu moje hobby, którym zajmuję się już bardzo długo. Rysowanie mnie uspokaja.
No właśnie, czy są jakieś szczególne sytuacje, kiedy zaczynasz rysować?
G.S. Kiedyś musiałem skupiać się na rysowaniu, teraz to już rysuję odruchowo: jak oglądam telewizję, to rysuję sobie...
Powiedziałeś, że rysowanie uspokaja cię. Zatem jeżeli masz np. zły nastrój, czy idziesz w jakiś sposób rozdrażniony ze szkoły, to może cię to uspokoić?
G.S. Może mnie uspokoić, ale kiedy jestem mocno zdenerwowany, to to tak nie działa.
Rysunek nie jest w stanie cię uspokoić?
G.S. Nie jest w stanie mnie uspokoić. Te rysunki mi wtedy po prostu nie wychodzą. Wiele rysunków nie wychodzi tak, jak to było w mojej wyobraźni.
Czyli masz takie poczucie niedosytu? Brakuje ci warsztatu, żeby to wszystko, co w głowie widzisz, przelać na kartkę?
G.S. W wyobraźni wszystko wygląda perfekcyjnie, ale w rzeczywistości ciężko to odtworzyć
Wydaje mi się że każdy artysta czuje niedosyt, wyobraża sobie, jak ma być...
G.S. A jest jak zwykle!
W którym momencie pojawiła się w szkole informacja o tym, że rysujesz?
G.S. Panie rehabilitantki, Anna Decyk i Urszula Foremniak, zaproponowały, żebym przyniósł swoje rysunki. Bardzo im się spodobały i wtedy zrobiły mini wystawę w holu szkoły.
Pani Aniu, jak to się stało, że dowiedziała się pani o talencie Grzegorza?
A.D. Grzegorz uczestniczy w moich zajęciach rehabilitacyjnych. Sporo rozmawiamy. Opowiedział kiedyś, że rysuje. Poprosiłam, żeby przyniósł mi jakieś rysunki. Przyniósł, a one mnie oczarowały. Razem z koleżanką Ulą Foremniak postanowiłyśmy je „pokazać światu".
To było w zeszłym roku?
A.D. Tak.
Mini wystawa to...
A.D. Na sztaludze w holu szkoły, tuż przy głównym wejściu, pojawiło się 5 rysunków Grzegorza. Były tam wyeksponowane przez kilka tygodni, do wakacji. Potem wróciły do właściciela.
Miło mi więc panią poinformować, że wraz z tym wywiadem pojawi się wirtualna galeria prac Grzegorza, w której będzie można obejrzeć dużo więcej jego prac – zapraszam!
A.D. To świetna wiadomość, dziękuje.
Grzesiu, panie rehabilitantki promowały twoje prace, a pani od plastyki?
G.S. Mam z plastyki 6. Rysowanie przychodzi mi bez trudu. Ostatnio na przykład narysowałem pierwszy raz taką nietypową pracę, cieniowanie długopisem. Mam to wszystko w zeszycie od plastyki.
Czy masz ulubionego malarza?
G.S. Ja nie znam malarzy. Rysuję dla siebie. Nie znam się też na architekturze
Nie jest tak, że oglądasz albumy, podpatrujesz technikę?
G.S. Nie, nie oglądam.
A czy bierzesz udział w konkursach plastycznych, które są ogłaszane w szkole?
G.S. Mało uczestniczę w konkursach w szkole, raczej biorę udział w konkursach pozaszkolnych. Ze szkolnych mogę wymienić konkurs plastyczny dla niepełnosprawnych i "Mam talent" , o którym pani wspominała.
A czemu nie uczestniczysz w konkursach?
G.S. Konkurs łączy się ze stresem.
Czego dotyczy ten stres? Boisz się oceny?
G.S. Wyniki są stresujące. Nie wiadomo, jak niektórzy ocenią pracę, w której jest cząstka mnie. Nie lubię też oczekiwania na wynik. Zresztą mam wrażenie, że poza szkołą mogę osiągnąć najwięcej.
W prawach ucznia jest napisane, że można otrzymać ocenę za udział w konkursach szkolnych i pozaszkolnych. Więc ja wybieram te pozaszkolne.
Pani Elu, czy jest coś co można zaproponować Grzesiowi?
E.K. Zaproponować?
W sensie przyszłości.
E.K. Proszę jego zapytać
Grzesiu, jakie masz plany?
G.S. Zostaję w naszym liceum, a potem jeszcze nie wiem.
Nie musisz jeszcze decydować, trzy lata zostaje ci na zastanowienie.
E.K. Ale my wszystko wiemy! To będzie się łączyło ze sztuką.
Tak?
E.K. Tak. To pewnie będzie związane z ilustrowaniem tekstów. Grzegorz świetnie ilustruje teksty, których słucha. Lubi fantastykę. Praca ze sztuką jest jego przeznaczeniem
Zamierzasz pracować przez najbliższe lata z panią Elą?
G.S. Tak, nie będę zmieniał miejsca, w którym się rozwijam.
Czy twoi rówieśnicy wiedza, że rysujesz i jak rysujesz? Czy jakoś to wykorzystują?
G.S. Tak wiedzą i wykorzystują, Podczas realizowania projektów mam funkcję plastyka.
Jestem taką specjalną osobą, odpowiadam za graficzne ujęcie tematu. Jestem potrzebny, wiec to jest ważne. Czuję się elementem zespołu.
Czy odbierasz to jako współpracę?
G.S. Tak. Oni wykorzystują moją pracę dla całej grupy, żebyśmy osiągnęli wspaniały efekt.
Pracujesz dla różnych grup, czy dla jednej?
G.S. Dla jednej, dla tej do której należę.
Czy masz specjalne zadania zlecane przez wychowawczynię? Na przykład gazetka, dekoracja klasy?
G.S. Na razie pani wychowawczyni nie prosiła mnie o dodatkowa pracę. Nie chciałbym jednak być proszony o inne prace. Mam dużo nauki, to już trzecia klasa.
Grzesiu, bardzo dziękuje ci zatem, że znalazłeś czas, by nam trochę o sobie opowiedzieć. Życzę ci powodzenia, a przede wszystkim dalszego wspaniałego rozwoju twojego talentu.

Rozmowę z Grzegorzem uzupełniły wypowiedzi instruktorki z MCK, pani Elżbiety Kowalskiej oraz rehabilitantki z Zespołu Szkół Integracyjnych, pani Anny Decyk.

Wywiad przeprowadziła Hanna Szurczak, zdjęcia: Hanna Szurczak

Logo UE

Logo szkoły

Logo szkoły

Logo miasta

Logo miasta Legnica

Logo BIP

Biuletyn Informacji Publicznej

Zespół Szkół Integracyjnych im.Piastów Śląskich

ul. Wierzyńskiego 1
59-220 Legnica
tel. 76 723 34 50
fax. 76 723 34 40
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Statystyka

Użytkowników:
8
Artykułów:
1470
Zakładek:
6
Odsłon artykułów:
659970

Gościmy

Odwiedza nas 105 gości oraz 0 użytkowników.